Yves Saint Laurent * paleta cieni * COUTURE VARIATION 1-NU .

 Po tym, jak na rynku kosmetycznym pojawiły się duże palety cieni, które odmieniły makijaż wielu kobiet, wszystkie marki chcą mieć w swojej ofercie choć jedną taką paletę. Mowa tu o paletach tzw. NEUTRALNYCH.Sama w swojej toaletce posiadam ich kilka, różnych firm, jedne lepsze, inne gorsze. W blogowym świecie, wciąż krąży przekonanie, iż marki selektywne nie mogą pochwalić się dobrymi jakościowo cieniami. Co prawda z "piątek" Diora nie byłam zbyt zadowolona, to jednak od dłuższego czasu posiadam paletkę Yves Saint Laurent, z czterema cudnymi cieniami, którą bardzo lubię. Dlatego też, kiedy w moje łapki wpadła kolejna paleta tejże marki, bardzo się ucieszyłam. Paleta 10-ciu cieni, w kolorach, które zauroczyły mnie od pierwszego wejrzenia.

  Yves Saint Laurent, Couture Variation 1-NU.




 PALETA COUTURE VARIATION oferuje wachlarz efektownych 10 cieni do powiek zawierający możliwe wariacje klasycznej gamy nude. Paleta, zainspirowana próbnikami tkanin, zawiera cienie o wszelkich fakturach, od matowych po metaliczne, od satynowych po opalizujące. Wszystkie warianty kolorystyczne są równie energetyzujące, co kobieta Yves Saint Laurent


Na początku naszej znajomości, miałam z nią spory problem.. bo bez użycia bazy, te cienie nie dają z siebie tyle, ile bym sobie życzyła, szczególnie za tę kwotę... Kosztuje ona w Douglas 330zł.
Ponieważ ja zamiast bazy, na powieki nakładam tylko lekki korektor, to po kilku marnych w skutkach próbach,wkurzona, wrzuciłam ją na dno szuflady.



  Po 2 tygodniach sięgnęłam po nią jeszcze raz, chcąc dać jej ostatnią szansę. Na powiekach rozprowadziłam odrobinę bazy pod cienie Art Deco, zamoczyłam pędzelek w cieniu i się zakochałam! Zupełnie inna bajka! Ze względu na swoją konsystencję, potrzebowały one bazy, do której mogłyby się przykleić, bo do suchej powieki nie miały jak :)




Paleta zawiera 10 pięknych, ciepłych odcieni. Znajdziecie w niej zarówno maty, satynę, perłę, oraz cień z drobinkami. Każdy kolor jest niesamowity, inny, niepowtarzalny, ale na szczególną uwagę zasługują cienie perłowe. Z takim wykończeniem jeszcze nigdy się nie spotkałam. One dają efekt mokrej powieki, nie typowej perły, metalu, czy folii, a wody. Są genialne. Dobrze się rozcierają, nie zanikają, świetnie się ze sobą łączą. Po całym dniu dalej są na powiekach, praktycznie bez żadnego uszczerbku.




   Od tamtej pory paleta 1-NU jest na moich powiekach każdego dnia. Nanoszę je zazwyczaj na sucho, ale musicie wiedzieć, że nakładane na mokro dają efekt, którego nie da się opisać..
Czekajcie na makijaże z paletą YSL w roli głównej :)




I'm in love!!! Nie da się ukryć, że są to cienie luksusowe, idealnie skomponowane, trwałe i piękne.
Zamknięte w ładnym, schludnym, lakierowanym opakowaniu, z logiem YSLW palecie znajduje się również duże lusterko, oraz podwójny pędzel, którego zapomniałam uwiecznić na zdjęciu.



Znacie tę paletkę? 
Niedługo przedstawię Wam moją kolejną paletkową miłość "The Starlet" od Marca Jacobsa :)
Pozdrawiam Serdecznie.

6 komentarzy:

  1. Piękne odcienie i śliczne pudełeczko, jednak za taką cenę niestety mnie nie skuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo, jak co roku w Sephorach będą duże rabaty.. ;))

      Usuń
  2. Paletka cudna jednak cena odstrasza, ale lubię poczytać o ekskluzywnych kosmetykach, może się na coś skuszę ☺. Obserwuję i zapraszam do mnie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, cena jest straszna.. Już do Ciebie idę :)

      Usuń

Copyright © 2014 Sweet Sins , Blogger