Giorgio Armani * FLUID SHEER * , najpiękniejszy na świecie blask!

GIORGIO ARMANI Fluid Sheer

Nie wiem od czego zacząć. Chciałabym, żebyście mogły sobie wyobrazić to, co ja widzę w lusterku po jego nałożeniu.Choć zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko, bo nie ma odpowiednich słów, by opisać ten piękny, elegancki blask. Blask jakby wychodzący z głębi nas, z głębi skóry...
  Zacznę od tego, że jest to kosmetyk bardzo unikalny. W całym swoim kosmetycznym życiu, z identycznym się nie spotkałam.. 





  Buteleczka szklana, z dozownikiem, 30ml, koszt 249zł, dostępny w DOUGLAS.
Konsystencja jest lekka, płynna, jakby olejkowa, lecz nie klei się, nie tłuści absolutnie. Wchłania się całkowicie, na twarzy jest całkowicie niewyczuwalny.
Daje on uczucie bardzo gładkiej, wypoczętej skóry. Ma delikatny, lekko perfumowany zapach.
Kolor, który ja posiadam to numer 1. Jest to jaśniutki, najjaśniejszy ze wszystkich beż, lekko opalizujący na białe złoto. Kolorów w Douglasie jest kilka. Nawet brązowy, do nadania opalenizny.




  ZASTOSOWANIE

1. Na całą twarz, przed podkładem.
Doskonale sprawdza się w roli rozświetlającej bazy. Zostawia na buzi lekką mgiełkę, gdybym napisała perłową, to bym skłamała. To nie perła jaką znamy. To efekt nie do opisania. Jakby perłę prosto z muszli zmielić, rozcieńczyć z luksusowym olejkiem i wodą. On ma w swojej formule miliardy nanoperełek, które już z odległości 10cm tworzą najprawdziwszą taflę wody. Piękną, zdrową, wypoczętą, nieskazitelną cerę. Nie ma tu mowy o takim zwykłym, perłowym wykończeniu. On jest promienny, elegancki,przepiękny. Fluid Sheer działa bardzo podobnie jak meteoryty Guerlain. W taki sposób odbija światło, że skóra wygląda na zadbaną, rysy są zmiękczone, kości policzkowe uwydatnione. Cera nabiera pięknego, szlachetnego, beżowego kolorytu. Mieni się jakby była z diamentu. To co mi się w nim bardzo podoba, to to, że nie podkreśla porów, nie wchodzi w nie, mam wrażenie, że również zmarszczki są wygładzone! Bardzo dobrze rozprowadza się na nim podkład, świetnie go utrzymuje, nie przetłuszcza.


2. Zmieszany z podkładem.
To co jest bardzo zaskakujące to to, że Fluid Sheer rozjaśnia wszelkie zbyt ciemne podkłady.
Mogę dzięki temu używać kremu BB od Givenchy, który jest normalnie za ciemny.
Podrasowuje każdy podkład, nadaje mu kuszącego blasku, ale nie błyszczy się za bardzo.
Połączony z podkładem również koryguje niedoskonałości poprzez odbicie światła.
Nie zmniejsza jego krycia, wręcz przeciwnie.
Jeśli nie używasz podkładu, możesz go dodać do swojego ulubionego kremu na dzień.

3. Nałożony pod oczy, lub zmieszany z korektorem.
Odbija światło od cieni pod oczami, są mniej widoczne, rozjaśnione. Zmarszczki wydają się mniejsze. Spojrzenie nabiera blasku. Jest przebadany dermatologicznie.

4. Stosowany jako baza pod cienie.

5. Rozświetlacz na wybrane miejsca na twarzy i ciele. Prześlicznie uwydatnia kości policzkowe, dodaje promienności i elegancji.

6. Dodany do balsamu do ciała tworzy efekt soczystej, jędrnej skóry.



Fluid Sheer od Giorgio Armaniego jest to niesamowicie uniwersalny, elegancki, kuszący, nadający efekt doskonałej skóry kosmetyk. LUKSUS w buteleczce. Kupując go myślałam, że będzie to rozświetlająca baza pod podkład, rozświetlacz w płynie. Och, zgrzeszyłabym tak go opisując. To coś więcej, ale dopóki same go nie wypróbujecie, nie zrozumiecie mojego zachwytu. Dla mnie, czyli dla posiadaczki suchej cery, to kosmetyk Must have.  


Możecie teraz zobaczyć go na mnie, choć na żywo efekt jest 100x piękniejszy... 
Na zdjęciach nie widać tego pięknego poblasku, który pojawia się jak ruszam głową.
Mam pod nim tylko lekki krem. Nie mam podkładu, ani korektora
Nie retuszuję swoich zdjęć, nie wymazuję niedoskonałości, więc wyglądam tak jak widać, ale myślę, że większość z Was nie ma idealnej cery. Nieraz widzę tak wyblurowane twarze, że wyglądają jak nieprawdziwe.. 






Tutaj Fluid Sheer zmieszany z kremem BB od Givenchy
(widać rozświetlenie i rozjaśnienie kremu BB, który jest ciemniejszy o ponad 2 tony, od mojej skóry)





Tutaj dodałam meteoryty Guerlain, w kolorze 03, kulkowe, oraz bronzer Shiseido.


                        
                            Podzielcie się ze mną swoją opinią, jeśli go posiadacie

Mam ochotę na bazę z Laura Mercier Radiance, jeśli któraś z Was ją ma, napiszcie jak wygląda na twarzy, co daje, jaki efekt rozświetlenia pozostawia?

Pozdrawiam Was serdecznie <3

2 komentarze:

  1. Nie mogę napatrzeć na Twoje oczy! Przepiękne! <3

    Co do Dżiordżia, to wiem dobrze o czym mówisz. Miałam kiedyś, ale chyba inny odcień, nie był taki żółty w buteleczce. Zwykle kładłam pod podkład, czasem tylko na kości policzkowe na sam koniec makijażu. Cuuudny był <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję <3 A robiłaś jego recenzję na blogu? Jak tak, to daj linka, bo znaleźć nie mogę :(
    Chętnie bym poczytała, co o nim myślisz :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Sweet Sins , Blogger